Bzowa Babuleńka

“Chłopczyk spojrzał w stronę imbryczka, pokrywka wznosiła się coraz wyżej i wyżej, i zaczęły spod niej wychodzić świeże i piękne kwiaty dzikiego bzu, a potem na wszystkie strony wystrzeliły duże gałęzie; rosły coraz wyżej i wyżej, i przemieniły się w najpiękniejszy krzew; w drzewo po prostu, które rozrosło się aż do łóżka i odsunęło firanki. Ach, jakież to były kwiaty! Jaki zapach! A na drzewie siedziała stara, miła babunia w dziwacznej sukni, całej zielonej jak listki bzu i przetykanej białymi kwiatami – nie można było wręcz odróżnić, czy to była suknia, czy też listki i kwiaty.” (Hans Christian Andersen, Bzowa Babuleńka) 

Pierwszaki, wrażliwe na piękno wiosennego, majowego świata, przy pomocy farb plakatowych oraz patyczków kosmetycznych, “wyczarowały” na papierowych kartkach gałązki bzu. Przepiękne, jak prawdziwe! Bzy to jedne z najpiękniejszych kwiatów, są niezwykłe, pachną intensywnie, ale kwitną tak krótko! A Wy? Czy podziwiacie urodę majowej przyrody? Wąchacie bzy i zachwycanie się ich czarem? Jeżeli nie, to można to szybko odrobić! Dalejże, na spacer! A może gdzieś wśród listków zobaczycie Bzową Babuleńkę i zrozumiecie jak cenna jest magia wspomnień? Może to właśnie dzisiaj jest ten wyjątkowy dzień, który z uśmiechem wspomnicie, kiedyś… kiedyś… za kilkanaście (kilkadziesiąt nawet) lat….