Czy znacie angielską baśń o Jasiu i łodydze fasoli?

W tej opowieści Jaś przyniósł z targu nasiona fasoli, które jego mama wyrzuciła przez okno. Na drugi dzień z nasion wyrosła gigantyczna roślina, sięgająca wysoko, do chmur, tak silna i potężna, że chłopiec wspiął się po niej ku niebu, aż dotarł do wielkiego zamku zamieszkiwanego przez olbrzyma. Cóż, tak mówi baśń, ale przecież w każdej baśni jest odrobina prawdy… Uczniowie klasy 3 b rozpoczęli dzisiaj hodowle fasoli! Co zastaniemy, kiedy jutro pojawimy się w szkole? Gęstwinę pędów i fasolowych łodyg? Będzie można się wspinać? 

Chyba nic z tego, bo to nie magiczne fasolki, a prawdziwe nasiona. Trzecioklasiści zaś nie baśń wcielali w życie, ale obserwowali przyrodę (i będą obserwować dalej oraz, wraz z panią Zuzią Organą, wyciągać wnioski dotyczące hodowli). Można więc jutro, bez obawy, pójść do szkoły.